Dwie podpisane fotografie od mistrza walk na gołe pięści
Wiadomość wysłana na messengerze otworzyła mi drzwi do zdobycia kolejnego podpisu, tym razem zawodnika kickboxingu Mateusza "Don Diego" Kubiszyna. Pod koniec marca napisałem prośbę, na którą Mateusz odpowiedział bardzo szybko i poprosił o adres. Sprawa szybko nabrała tempa i już w kwietniu odebrałem przesyłkę, w której czekały na mnie dwie fotografie, jedna z czystym podpisem, a druga z dedykacją imienną.
Sukcesy w kickboxingu i amatorska dominacja
Sportowa droga tego zawodnika budzi ogromny szacunek i od lat stoi na najwyższym światowym poziomie. Mateusz najpierw jako junior, a później z powodzeniem jako senior budował swoją pozycję w kickboxingu, stając się jednym z najbardziej utytułowanych reprezentantów Polski w tej dyscyplinie. Na swoim koncie ma między innymi prestiżowe, trzykrotne tytuły mistrza świata organizacji WAKO oraz mistrza Polski w formule K-1 i kick-light, a także medale zdobywane na najważniejszych międzynarodowych imprezach. Jego świetna technika, ogromna wydolność fizyczna oraz żelazna dyscyplina sprawiły, że szybko stał się czołową postacią polskiej sceny.
Król walk na gołe pięści w organizacji GROMDA
Prawdziwy rozgłos masowy i status gwiazdy w kraju przyniosły mu jednak brutalne, niezwykle widowiskowe starcia w formule bez rękawic. Zawodnik całkowicie podbił federację GROMDA, która zrzesza najtwardszych zawodników w tej części Europy. Wygrywał tam kolejne turnieje i po kapitalnej, wyniszczającej walce z Bartłomiejem "Balboą" Domalikiem, został oficjalnym mistrzem całej organizacji, pokazując swój niesamowity charakter. Za pseudonimem "Don Diego" stoi człowiek, który nigdy nie szedł na skróty, a jego sukces w sportach walki to wynik lat wyrzeczeń, potu i determinacji. To właśnie ta mentalność sprawiła, że zyskał szacunek kibiców ze wszystkich środowisk, niezależnie od tego, czy oglądają go w klasycznym ringu, czy w brutalnych starciach na gołe pięści.
Występy w formule K-1 i gale freak fight
Spróbował swoich sił także na galach freak fightowych, wchodząc do klatki znanych federacji takich jak FAME MMA oraz High League. Kontynuował tam to, co potrafi najlepiej, dając bardzo efektowne walki w formule K-1. Pojedynki na tych wydarzeniach dały mu jeszcze większą rozpoznawalność i pokazały, że potrafi przyciągnąć przed ekrany tłumy widzów. To dla niego kolejna płaszczyzna, na której mógł sprawdzać swoje umiejętności i udowadniać czysto sportową klasę.
Mateusz to po prostu fajny facet, z którym można normalnie, po ludzku pogadać bez cienia jakiegokolwiek gwiazdorzenia czy stwarzania sztucznego dystansu. Mimo ogromnych sukcesów sportowych i napiętego grafiku znalazł chwilę, żeby dotrzymać słowa i podesłać dwie fotki, co niesamowicie cenię. Wielkie dzięki za poświęcony czas, a w kolejnych starciach życzę po prostu czystej dominacji i kolejnych wygranych w ringu 🥊 🔥 🏆